Ten post jest tylko wolnym tokiem myślowym, który chciałem tu umieścić z tylko mi znanych powodów. Głównie chodzi o wilki, które zapewne fascynują mnie jak wiele innych osób.
Tylko co może powiedzieć na ich temat osoba, która zna je z telewizji, ze zoo, w którym był sto lat temu, być może z kilku książek, które niekoniecznie traktują o tym wspaniałym zwierzaku. Właściwie sama otoczka, jaką posiadają w okół siebie wilki, spowodowała, że kiedy zobaczyłem tą skórkę do wordpress, nie zastanawiałem się wcale. Pomijam akcję w stylu ratujcie wilki, nie zabijajcie ich, bo to chyba nie ma sensu, tym bardziej na tego rodzaju blogu. Chociaż, gdyby to cokolwiek zmieniło, pisałbym to wszędzie gdzie się da, jednak do człowieka mało co dociera. Dziś w tv podawali, że był pożar i jeden piesek pozostał z kociętami do samego końca czekając na ratunek i wzywając do utraty sił pomoc. Na całe szczęście pomoc nadeszła w odpowiednim czasie, wszystkie zwierzęta uratowano, a człowiekowi tylko kręci się łza kiedy słyszy takie historie. Jak nisko upadliśmy, że zwykłe instynkty potrafią dokonać rzeczy, które w ówczesnym świecie pojmujemy jako wyczyn najwyższego poświęcenia. Kim jesteśmy, że malutki piesek potrafi dokonać rzeczy, których mało jaki człowiek byłby w stanie sprostać. Piszę o tym dlatego, bo myślę sobie, że skoro taki mały piesek, który zapewne jest kuzynem wilka daje sobie radę w takich momentach, to wilk posiada takowe cechy również. W jednym programie pokazywali w jednym stadzie osobnika omega, a jak wiemy w stadzie wilków omega plasuje się na ostatnim miejscu, oczywiście głównie chodzi o kolejność w spożywaniu posiłku i być może pozostałe funkcje jakie spełnia w stadzie. Jednak kiedy ów osobnik został zabity przez pumę czy innego drapieżnika, całe stado wręcz okazywało naocznie, że brakuje im tego osobnika. Nie są to jak widać nieczułe stworzenia. Poza oczywiście wieloma banalniejszymi zaletami wilków jak ich wspaniała prezencja, która przywodzi wspomnienia psa, którego być może mieliśmy w przeszłości, jest wiele innych bardziej tajemniczych cech, które są dla nas intrygujące. Ale poza nimi jest coś jeszcze, co stanowi fascynującą rzecz, ich zachowanie w stadzie wydaje się, że można w ciekawy sposób porównywać do zachowań ludzkich. Oczywiście nie jestem na tyle umiejętnym erudytom, abym był w tym momencie w stanie przelać to na papier, jednak kiedy się tego naumiem, nie omieszkam tego napisać. Dotknę tylko na przykład sytuacji takiej, kiedy jesteśmy w grupie i rozmawiamy, to często łatwo określić w trakcie obserwacji, kto predysponuje do miana osobnika alfa – dla danej grupy w określonym czasie – kto jest faktycznym osobnikiem alfa, a kto chciałby być i zażarcie o nie walczy. To powoduje kolejne reperkusje w trakcie dysputy, które u wilków często kończą się warczeniem, naskakiwaniem, być może gryzieniem, a u ludzi ?
Jak to w polskich pieleszach …
Pozdrawiam wszystkich zwolenników, pasjonatów i tych, którym los wilków nie jest obcy.